Witaj, grudniu! Siema i równocześnie powoli nadchodzi czas na pożegnalne uściski. Przyleciałeś szybciutko, w równie ekspresowym tempie zmykasz, podstępny ;-) Ach, ależ co to był za czas - nuda to ostania rzecz, o jakiej myślę wspominając uciekające tygodnie i bardzo mnie to cieszy - tygodnie jesiennego, przymusowego plackowania skutecznie pokazały mi, że muszę coś robić, by czuć, że żyję. Dziękuję Ci, życie, za...
- 18:51:00
- 0 Comments