­
­

Junior Eurowizja, pojemnik na biustonosz i marchewkowe kredki

Intro Ta kartka z wirtualnego pamiętnika wlecze się rekordową liczbę dni. Jak można pisać podsumowanie tygodnia pod koniec kolejnego? Cóż. Zacznijmy od początku: gdy kończyłam tekst, a było to poniedziałkową porą - nagle wysiadł Internet. Pretty awesome. Stało się to wtedy, gdy wylewałam żale na niesprawiedliwe oceny Polski na Junior Eurowizji. Przypadek? Nie sądzę ;-) energia przepływa, nic więc dziwnego, że negatywna reakcja...

Continue Reading

Biurkowy przybornik DIY

Odkąd wzbogaciłam się o kolejny zestaw pisaków, przestałam mieścić się w dotychczasowym kubku z przyborami do pisania. Z jednej strony kusił mnie zakup kolejnego kubka z Ikei, z drugiej - chciałam zrobić coś bardziej oryginalnego. Moje myśli powędrowały ku zapomnianej doniczce, którą ładnych kilka miesięcy temu przyniosłam nie-pamiętam-skąd z gorącym postanowieniem, że "kiedyś się do czegoś przyda". Mam przynajmniej nadzieję, że o to...

Continue Reading

Green is what? Good!

Zielone jabłko dla tego, kto wie, skąd pochodzi cytat z zielonego paska ;-) Dziś posiedzimy w zielonej aurze, bo miniony tydzień minął w kolorze natury. Tak jakoś przypadkowo wyszło. A czemu akurat na zielono pokolorowałam ostatnie dni?  Pierwsza podpowiedź czai się w powyższym kolażu. Namiętnie cisnę tydzień próbny z e-bookami na Legimi. A tu biblioteczka za każdym razem wita tłem w kolorze choinkowych...

Continue Reading

Podróże palcem po gumowym globusie

Pierwszy tydzień listopada był zdecydowanie tygodniem wyzwań. Zasiadając przed ekranem w miniony wtorek, gdy zanurzałam się myślami w mini podsumowaniu ubiegłego tygodnia, nie przypuszczałam, co przyniosą nadchodzące dni. Płynę więc dalej rzeką poniedziałku, nie próbując nawet bawić się we wróżkę - cokolwiek ma się zdarzyć, niech będzie - jak śpiewa mi właśnie w głośnikach niejaki Damian S. (klik), dziękuję Fitkoli (klik) za instagramową...

Continue Reading

Kreatywnie co tydzień, czyli o jesiennych kaprysach i zaproszeniu do klubu

Wiosną rozpoczęłam cykl małych podsumowań tygodnia. Udało mi się stworzyć kilka wpisów kreatywnie co tydzień, które miały dokumentować przeżycia bądź odkrycia mijających siedmiu dni. Pomysł niestety upadł razem ze mną (dosłownie). Dlatego też teraz, gdy już jestem pięknie poskładana i zaczynam stawiać pierwsze kroki w normalnym świecie, czuję, że czas najwyższy odkurzyć tę szufladkę. Równocześnie czuję, że początek nowego miesiąca miesiąca jest okazją...

Continue Reading